Marek Matela...


Oficjalna strona kandydata na burmistrza miasta Wałcz - Marek Matela
Oddalony pozew i koszulka prezydencka – końcówka kampanii
czwartek, 18 listopada 2010 17:00

 

Po przeczytaniu dzisiejszego wydania lokalnej tuby słusznej partii po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma wolnych mediów, a jedyne wolne wypowiedzi można publikować na swoich własnych stronach lub blogach. Tak więc robię i ja ubolewając nad tym, że w lokalnym tygodniku zamiast napisać o oddaleniu pozwu dodaje się kolejną propagandową gazetkę wałeckiego starostwa (chodzi o propagandę opcji rządzącej).

 

Redaktor naczelny w swoim cotygodniowym wystąpieniu poruszył temat spraw w trybie wyborczym, kiedy to wygrał, a wyrok uprawomocnił się po wyborach. Chyba szukał tym tekstem usprawiedliwienia – dlaczego słowem nie zostało wspomniane o oddaniu pozwu w trybie wyborczym złożonemu przez słuszną partię.

 

Sąd oddalił powództwo wałeckiej PO, tym samym dając do zrozumienia, że powództwo jest bezpodstawne (w moim odczuciu i rozumienia prawa polskiego). We wtorkowym wydaniu innego tygodnika na pierwszej stronie widniej wielki artykuł: „Idziemy do Sądu” - grzmiał Bogdan Wankiewicz. Poszli i wrócili z niczym, powództwo oddalone. Co dalej w sprawie będzie się działo nie wiem i szczerze mało mnie to interesuje. Liczy się tu i teraz, a teraz Sąd oddalił powództwo.

 

Wybory za cztery dni, cisza wyborcza od jutra, a kto będzie burmistrzem w moim przekonaniu rozstrzygnie druga tura, chyba że Burmistrz Tuderek osiągnie wynik 51%, co jest mało, ale jednak prawdopodobne. W rozmowach z przyjaciółmi obstawiamy, kto jaki wynik osiągnie, a niedziela do zweryfikuje.

 

Wczoraj byłem świadkiem produkcji ciekawych koszulek. Nie zdziwiłoby mnie nic, bo teks i PiS i PO oraz działaniu i głowie już widziałem, ale przód tejże koszulki to hasło, którym Artur Głowacki przeszedł samego siebie. „Prezydent Przyszłości Artur Głowacki”. Może Pan Artur ma aspiracje kandydować na najwyższy urząd w Państwie, ale mi osobiście przypomina to popularnego cztery lata temu kandydata na prezydenta Białegostoku. Mimo wszystko życzę powodzenia.

 

Pozwolę sobie dzisiaj prosić wszystkich czytelników o oddanie głosu na moją kandydaturę w wyborach do rady miasta. Jutro będę prosił po raz ostatni. Jutro kończy się kampania, a niedzielę cześć z Państwa pójdzie głosować. Chcąc mieć rzetelną informację i swojego przedstawiciela postawcie krzyżyk przy moim nazwisku.

 

Margaret Thatcher powiedziała: Jeśli jest w polityce coś, czym gardzę, to jest to typ węgorza, który jest tak giętki, że najchętniej ugryzłby się we własny ogon.

 

Ja podzielam te słowa. Za to, że jestem sobą  i nie boje się wyrażać swojego zdania, a co najważniejsze potrafię tego zdania bronić, zostałem pozbawiony pracy, a mój klub wyleciał z obiektów COS.

 

Klub funkcjonuje na nowym obiekcie, ja pracuję w nowej firmie, ale dalej pozostaje sobą i co rano mogę spojrzeć w lustro, w którym widzę siebie, a nie "węgorza"....

 

C.D.N.

 
Stefan Niesiołwski w Wałczu, czyli wyszło szydło z worka, a także o tym kto płaci za kolorowe plakaty słusznej partii
poniedziałek, 15 listopada 2010 12:06

 

Z uwagi na to, że lubię Stefana Niesiołowskiego za cięty język, choć czasami zbyt cięty, miałem zamiar udać się na spęd wyborczy PO. Chciałem posłuchać co ciekawego powie Marszałek Sejmu RP, czym zmobilizuje do pracy pewne zwycięstwa szefostwo wałeckiego oddziału swojej wielkiej partii.

 

Z przyczyn różnych na spotkanie się nie udałem, natomiast rozmawiałem z wieloma osobami, które tam były i mam dość obszerną relację z tego spotkania. Ubodło mnie w wypowiedzi Pana Niesiołowskiego, jego zacietrzewienie i to stwierdzenie po pzpr-owski rezerwat. Brak szacunku do konkurencji po wykazała już niejednokrotnie, ale czy tym razem wałecki oddział po raz kolejny nie strzelił sobie w kolano?! Ja się z tego powodu bardzo cieszę, bo skoro dla opcji, która wystawia kandydata na burmistrza kilka tysięcy mieszkańców (głosujących na Zdzisława Tuderka) to pzpr-owski rezerwat... Zastanawiam się gdzie podziały się hasła kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego – zgoda buduje? Politycznie decydenci starają się przenieść politykę nienawiści i braku szacunku na samorządowe podwórka, a za sprawą wałeckiego oddziału po, także na nasz region zaczyna napływać ta przelewana z góry nienawiść.

 

Choć czasów PZPR nie znam z racji swojego wieku, to po rozmowach ludźmi starszymi, także tymi, którzy walczyli o Wolną Polskę, mam wrażenie, że jedyna słuszna partia działa podobnie jak wspomniany przez Pana Niesiołowskiego PZPR, a  w opinii niektórych nawet gorzej. Pozostaje tylko zapytać czy i kiedy przyjedzie do Wałcza kolejny decydent i powie o rezerwacie po-wskim?

 

Chciałbym jeszcze uświadomić tych nieuświadomionych, że za te wszystkie kolorowe banery, plakaty na których oglądamy przedstawicieli po płacimy my podatnicy, bo partie są finansowane z budżetu państwa, komitety wyborcze same płacą za swoje ulotki, banery itp., także jeśli nasze ulotki zaśmiecają Państwa skrzynki (co nie powinno się zdarzyć) to przepraszam w imieniu własnym i komitetu, z którego startuję. Natomiast jeśli skrzynki zawalają Wam ulotki po i macie już dość każdej latarni z z różnymi przedwyborczymi wyrazami twarzy to opanowując zdenerwowanie zapytajcie siebie czy ja naprawdę muszę za do płacić? Płacić za oglądanie wizerunków ludzi za którymi nie przepadam, lub ich nie lubię? Komitety finansują się same partie finansują wyborcy, gdybym mógł decydować o swojej części tej puli wolałbym całość tej kwoty przekazać najuboższym, powodzianom i ludziom potrzebującym, bo jeśli ktoś chce kandydować gdziekolwiek, to powinien liczyć się z wydatkami poniesionymi z własnej kieszeni.

 

Reasumując powyższe raz jeszcze zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w głosowaniu i oddaniu głosu na KWW Alternatywa, bo u nas liczy się człowiek, a nie partyjne hasełka.

 

P.S. Na listach oddziału wałeckiego po są ludzie niezwiązani z tą partią, którym zaproponowano start w wyborach i które tę propozycję przyjęły, są tam ludzie, których osobiście darzę wielkim szacunkiem i bez względu na wyniki niedzielnych wyborów dalej będę te osoby szanować, a jednocześnie namawiać, aby w kolejnych wyborach startowali z wspólnego komitetu wyborczego.

 
Śledząc wnikliwie strony internetowe...
piątek, 05 listopada 2010 11:18

 

Śledząc wnikliwie strony internetowe kandydatów, komitetów i wszystkie inne związane z wyborami samorządowymi mam różne odczucia (podobne mogą mieć osoby odwiedzające moją stronę).

 

Jedne są powiedziałbym delikatnie wesołe, bo jak można nazwać wstawienie na swojej stronie internetowej dokumentu urzędowego, w którym Urzędnik wskazuje na nie wywiązywanie się przez kandydata z konkretnych umów?

 

Inne są jakby to powiedzieć? Puste, po prostu przedwyborczy bełkot, który nic konkretnego nie wnosi.

 

Są także bardziej ciekawe i te, które mnie przynajmniej bulwersują. Odnosi się to do wpisu na stronie jednej z dwóch największych krajowych partii. Autor tej wypowiedzi wzbudził ze mnie mieszane uczucia już po przeczytaniu jego tekstu w gazetce tego ugrupowania. O kogo chodzi? O członka PiS Pana Jarosława Topa. W swojej wypowiedzi ten Pan prosi wyborców o nie oddawanie głosu na stowarzyszenia, w moim rozumieniu także Komitety Wyborcze Wyborców, zarzucając tymże komitetom i stowarzyszeniom brak charakteru. Ponadto autor stwierdza, że wyborcy nie powinni tu cytat „kupować kota w worku”.

 

Otóż Panie Jarosławie rozumiem, że stara się Pan przenieść walkę z ul. Wiejskiej na nasze lokalne podwórko. Zadam Panu tylko jedno pytanie, czy to nie Wasza przedstawicielka Pani Kołodziejska – Motyl, po wygranych wyborach z list PiS przeszła do Waszego największego konkurenta?! Jaką więc wyborcy mogą mieć gwarancję, że po wyborach, Ci którzy dostaną się z Waszych list nie pójdą śladami koleżanki?

 

W związku z powyższym proponuję uderzyć się w pierś i nie atakować Komitetów i Stowarzyszeń, bo z list tych ugrupowań startują ludzie, którzy swoją pracą udowodnili, że nie potrzebny im stołek radnego, ani partyjna legitymacja, by działać skutecznie. Są ludzie, dla którzy mają swoje poglądy i nie są zależni od partyjnych rozkazów i takich ludzi potrzeba w radzie bo rada jest dla ludzi i ich problemów. Na całe szczęścia zarówno dla Pana ugrupowania jaki dla Pustych Obietnic składanych przez Waszych głównych konkurentów jest jeszcze ALTERNATYWA.

 
Lista zarejestrowana
piątek, 22 października 2010 08:47

 

Szanowni Państwo informuję, iż lista wyborcza Komitetu Wyborczego Wyborców ALTERNATYWA do Rady Miasta Wałcz w okręgu nr 3 została w dniu 21 października zarejestrowana jako pierwsza lista w Miejskiej Komisji Wyborczej. Zgłoszenia dokonał Pełnomocnik Wyborczy KWW Alternatywa Pan Jerzy Romaniuk, oraz Marek Matela.

 

21 listopada 2010 roku odbędą się wybory samorządowe, wybory które zadecydują o tym jak będzie wyglądał skład Rady Miasta na kolejne 4 lata. Wszystkich zachęcam do spełnienia tego obywatelskiego obowiązku i oddania ważnego głosu w wyborach. To od Was drodzy wyborcy zależeć będzie kierunek rozwoju naszego miasta.

 

Dla tych, którzy mają dość wojny PO – PiS i chcą normalności, życzliwości i szacunku powstał Komitet Wyborczy Wyborców ALTRENATYWA i na ludzi z tych list warto oddać swój głos.

 

Do wyborców z „mojego” Okręgu nr 3 apeluję prosząc o poparcie naszej listy. Niektóre nazwiska kandydatów na radnych powtarzają się od 16 lat, czas abyśmy wyznaczyli nowe twarze, ludzi, którzy swoim zapałem do pracy mogą i chcą zrobić coś dobrego dla mieszkańców.

 

Liczę, że Wy wszyscy, którzy poświęciliście chociaż 10 minut na zapoznanie się z moją stroną pójdzie zagłosować i oddacie swój głos po głębokim przemyśleniu. Wybierzcie tych ludzi, którzy są aktywni społecznie nie tylko przed wyborami.

 

Licząc na Wasz głos i Wasze wsparcie, jestem głęboko przekonany, że możemy działać skutecznie i pomagać w każdej ważnej dla mieszkańców sprawie.

 

Dozgonnie wdzięczny będę za każdy głos oddany na moją osobę.

 

„Dopóki żyjesz, dopóki można, bądź dobry.”  - Marek Aureliusz „Rozmyślania”

 
O dzisiejszym wydaniu wałeckiej prasy lokalnej
czwartek, 14 października 2010 09:48

 

Na pierwszy plan wychodzi oczywiście list kandydata na Burmistrza Miasta Wałcz – dr Bogdana Wankiewicza. Pisząc, że długo się zastanawiał nie chce mi się w to wierzyć, podejrzewam podobnie zresztą jak każdy kto trochę interesuje się lokalnym samorządem, że był jedynym, który może zagrozić Zdzisławowi Tuderkowi. Czy mu się to uda orzekną wyborcy 21 listopada, a może i później jeśli dojdzie do drugiej tury.

Kiedy ja zaczynałem swoją przygodę z „wałecką polityką” do czego obligowało mnie objęcie funkcji prezesa Naszego klubu bokserskiego wiele cennych uwag i komentarzy słuchałem z ust Pani, która była jednym z najważniejszych członków ORS Przyszłość (Obywatelski Ruch Samorządowy Przyszłość). Dzisiaj pomimo tego, że fizycznie ORS istnieje to już nie jest Ruchem Samorządowym, a zwyczajnie przybudówką Platformy Obywatelskiej, a szkoda bo stowarzyszenie, które miało wieloletnie tradycje mogło zostać niezależne. To przede wszystkim osoba Starosty dała kierunek do upolitycznienia fajnej społecznej organizacji.

Platforma Obywatelska rządząc krajem przez ostatnie lata dała świadectwo niespełnionych obietnic, „afer” zamiatanych pod dywan, wreszcie podniosła podatek VAT.

 

W naszym mieście jest wiele osób bezrobotnych, każdego dotknie podwyżka podatku, a kosmetyczne zabiegi, pomoc mediów i wmawianie zwykłym ludziom, że żywność nie podrożeje są kłamliwe. Wzrośnie VAT na paliwo, na energię elenktyczną, na wodę. Sumując wszystko koszty żywności wzrosną minimum 3%, każdy z nas to odczuje.

 

Jako wyborca mam też prawo ocenić działania Starosty i ciągłe zganianie winy na poprzedniego Starostę za pozostawienie długu. Otóż kiedy Starostą był Pan Różański, to obecny Kandydat na Burmistrza był Vice Starostą, wtedy nie wypadało mówić o długach, nie wypadało zaprotestować i przedstawić pomysły na uzdrowienie Szpitala Powiatowego? Rozumiem, że każdy „wyskok” w temacie szpitala groził utratą posady?!

Z całym szacunkiem jeśli ktoś chce bronić swoich racji i nie podoba mu się towarzysz, koalicjant to po prostu mówi dziękuję ja wysiadam, jeśli tak się nie stało, to albo stołek Vice Starosty był tak ważny, albo brakowało zwyczajnie odwagi.

 

Nie podoba mi się jeszcze jedno, może nie tylko mi, zarówno Kandydat na Burmistrza jak i Redaktor naczelny lokalnej prasy piszą o komitecie PO i ORS Przyszłość. Szanowni Państwo taki komitet wyborczy nie został zarejestrowany, w związku z tym proszę nie używajcie tej nazwy. W wyborach samorządowych startują kandydaci Platformy Obywatelskiej i z takiego komitetu, niestety dla nich, ORS cieszył się w Wałczu większym poparciem społecznym. Na dzisiaj w wyborach ORS nie startuje. Startuje Platforma Obywatelska, a jak rządzi Platforma niech każdy oceni sam i odpowie sobie na pytanie czy warto? Może jednak jest jakaś ALTERNATYWA?!

 
« pierwszapoprzednia1234567następnaostatnia »

Strona 6 z 7

Nasz okręg wyborczy

to ulice w Wałczu (zachodnio-pomorskie):

ULICE: Bankowa, Brylantowa, Chłodna, Chmielna, Chopina, Dębowa, Krótka, Krucza, Kwiatowa, Mickiewicza, Morzyce, Ogniowa, Ogrodowa, Okrężna, Osiedle Nowe Morzyce, Osiedle Piastowskie, Pomorska, Szmaragdowa, Topolowa, Urocza, Wilcza, Żyzna – GŁOSOWANIE W Zespole Szkół nr 3 – ZAWODÓWKA

ULICE : Konopnickiej, Kościuszkowców, Prof. Antoniego Łowińskiego, Młynarska, Gen. Leopolda Okulickiego, Orla, Plac Zesłańców Sybiru, Pocztowa, Poniatowskiego, Sądowa, Szkolna, Wileńska GŁOSOWANIE W SZKOLE PODSTAWOWEJ NR 1

OSIEDLE DOLNE MIASTO BLOKI 6-19 – GŁOSOWANIE W ZESPOLE SZKÓŁ NR 1 – SP5

ULICE: Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich, 12 Lutego, Obrońców Westerplatte, Osiedle Zacisze, Ignacego J. Paderewskiego, Partyzantów, Podgórna, Macieja Rataja, Wiejska, Wincentego Witosa oraz Osiedle Dolne Miasto 20-30 – GŁOSOWANIE W PRZEDSZKOLU NR 8 – Dolne Miasto




© Copyright by Marek Matela. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zgodne z XHTML i CSS.